Fiński snajper wraca do Polski. Saarelainen ma dodać ognia atakowi JKH GKS Jastrzębie
Gdy w ataku potrzeba świeżej energii, kluby sięgają po nazwiska sprawdzone w twardych ligach. JKH GKS Jastrzębie wzmacnia ofensywę zawodnikiem, którego kibice w Polsce już kojarzą – do zespołu dołącza Miro-Pekka Saarelainen, fiński napastnik z doświadczeniem w Liidze, Mestis i kilku europejskich rozgrywkach.
Z Vantaa do Helsinek: szkolenie i pierwsze kroki w Liidze
Miro-Pekka Saarelainen urodził się 26 kwietnia 1994 roku w miejscowości Vantaa. Pierwsze hokejowe kroki stawiał w Kiekko-Vantaa, jednak kluczową część szkolenia przeszedł w stołecznym HIFK. Z klubem z Helsinek był związany do 2017 roku i to tam przeszedł praktycznie całą juniorską ścieżkę rozwoju. Jego postępy przełożyły się na powołania do młodzieżowych reprezentacji Finlandii do lat 16, 17 i 18, a także na bramki zdobywane w meczach towarzyskich dla ekip Suomi.
W barwach HIFK Helsinki pojawił się również na Klubowych Mistrzostwach Świata Juniorów. W sezonie 2014/15 zadebiutował w seniorskiej drużynie w Liidze, a w kolejnych rozgrywkach zapisał na koncie 31 spotkań w fińskiej elicie, w których strzelił pięć goli. W tym okresie miał też okazję zagrać w Hokejowej Lidze Mistrzów, reprezentując helsiński klub na arenie międzynarodowej.
Solidna marka na zapleczu elity. Siedem sezonów i setki punktów w Mestis
Choć nie zbudował długiej pozycji w Liidze, Saarelainen z czasem stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych i regularnych zawodników Mestis, czyli zaplecza fińskiej ekstraklasy. Na przestrzeni siedmiu sezonów na tym poziomie rozegrał prawie ćwierć tysiąca meczów i zgromadził ponad dwieście punktów – przy czym bramki oraz asysty rozłożył niemal po równo. To właśnie ta stabilność ma być jednym z argumentów za wzmocnieniem ataku JKH GKS Jastrzębie.
W Mestis grał dla kilku zespołów, często wracając do macierzystych barw. W tym czasie reprezentował:
- Kiekko-Vantaa (czterokrotnie)
- RoKi Rovaniemi
- KooKoo Kouvola
- KeuPa HT Keuru
- IPK Iisalmi
W latach 2019-2021 ponownie zameldował się w Liidze – tym razem w Pelicans Lahti – rozgrywając ponad sześćdziesiąt spotkań w fińskiej ekstraklasie.
Polski epizod zakończony złotem. Teraz czas na Jastrzębie
Dla polskich kibiców jego nazwisko nie jest nowe. W styczniu 2022 roku, po kolejnej przygodzie w Kiekko-Vantaa, Saarelainen zdecydował się przyjąć ofertę GKS Katowice, który szukał wówczas wzmocnień przed fazą play-off. Był to jednocześnie pierwszy zagraniczny klub w jego karierze. Katowiczanie zakończyli sezon mistrzostwem Polski, a Fin dopisał do gabloty złoty medal. W trakcie tej kampanii rozegrał 25 meczów, w których zapunktował dziesięciokrotnie.
Po okresie w Polsce kontynuował zbieranie doświadczeń w kolejnych krajach. W następnych trzech sezonach występował w:
- duńskiej ekstraklasie – Rodovre Mighty Bulls
- węgierskiej Erste Lidze – Ujpest Budapeszt
- niemieckiej Oberlidze – Fuchse Duisburg
Warto odnotować, że w Danii i na Węgrzech zdobył łącznie prawie czterdzieści bramek, potwierdzając, że potrafi regularnie kończyć akcje w różnych stylach ligowych.
Ostatni sezon: skuteczność w Kiekko-Vantaa
Ubiegły sezon spędził ponownie w Kiekko-Vantaa – był to trzeci jego powrót do tej drużyny. W Mestis rozegrał 59 meczów, notując 28 bramek i 16 asyst. Taki bilans pokazuje, że przychodzi do Jastrzębia z aktualną formą strzelecką i dużą liczbą minut rozegranych na lodzie.
Wzmocnienie ofensywy zawodnikiem o tak rozbudowanym CV – od HIFK Helsinki i młodzieżowych reprezentacji Finlandii, przez Pelicans Lahti, po doświadczenia z Rodovre Mighty Bulls, Ujpest Budapeszt i Fuchse Duisburg – ma dać JKH GKS Jastrzębie dodatkowe warianty w ataku. Kibice mogą też pamiętać, że jego wcześniejsza przygoda w Polsce zakończyła się mistrzostwem kraju derbowego konkurenta, czyli GKS Katowice.
„W Mestis rozegrał prawie ćwierć tysiąca meczów, a ostatni sezon zakończył z 28 bramkami – to profil gracza, który ma realnie podnieść siłę rażenia.”
JKH GKS Jastrzębie
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!