Czwartek, 16 lipca 2026
Imieniny: Maria, Eustachy, Stefan

Bzie: znikają mury dawnej karczmy, która przez lata była kościołem

Reklamuj sie w tym artykule

W Bziu znika właśnie miejsce, które przez 74 lata pełniło funkcję kościoła, choć pierwotnie było karczmą - i tym samym zamyka się kolejny rozdział wielowiekowej historii parafii.

Świątynia, o której nie ma zdjęć, ale są dokumenty

Najstarsze dzieje miejscowej wspólnoty sięgają prawdopodobnie początku XIV wieku. O pierwszym kościele w Bziu wiadomo niewiele, bo nie zachowały się fotografie ani wspomnienia mieszkańców, lecz potwierdzają go źródła pisane. To wystarczy, by stwierdzić, że już wtedy była tu przestrzeń, wokół której skupiało się życie religijne i społeczne.

W tamtym czasie świątynia była czymś znacznie większym niż miejscem modlitwy. To w niej podejmowano ważne decyzje, spotykano się i budowano wspólnotę. Dziś pozostał po niej jedynie ślad w archiwach, ale właśnie on pokazuje, jak głęboko zakorzeniona jest w Bziu tradycja kościelna.

Drewniany kościół, który spłonął w 1942 roku

Po okresie reformacji, kiedy przez ponad sto lat świątynia była ewangelicka, w 1672 roku powstał nowy drewniany kościół. Został zbudowany po pożarze wcześniejszego obiektu, który spłonął w 1663 roku. Według zachowanych zapisów był kryty gontem, miał trzy ołtarze, soboty biegnące wzdłuż budynku, wieżę w konstrukcji słupowej oraz dzwonnicę z dwoma dzwonami.

W środku znajdowały się m.in. tabernakulum, ambona, chrzcielnica i ciemna zakrystia, a całość dopełniały dwoje drzwi i sześć okien. Ten kościół stał niemal 270 lat, zanim 1 lutego 1942 roku strawił go gwałtowny pożar. Ogień zabrał nie tylko budynek, ale też wyposażenie, księgi metrykalne i parafialne dokumenty. Na probostwie ocalały jedynie naczynia liturgiczne i ornaty.

Karczma Fryderyka Thau i nieoczekiwane narodziny tymczasowego kościoła

Po utracie świątyni parafia stanęła przed koniecznością znalezienia nowego miejsca modlitwy. Wtedy ewangelik Fryderyk Thau, właściciel dawnej karczmy, przekazał swój budynek katolikom. W środku znajdowała się duża sala, którą można było przystosować do potrzeb liturgicznych. Tak miejsce spotkań i zabaw zaczęło pełnić zupełnie inną rolę.

Przez lata odbywały się tam chrzciny, śluby i pogrzeby, a dzieci uczyły się pacierza. Do tej sali przyjeżdżali także biskupi podczas wizytacji. Kościół miał być rozwiązaniem przejściowym, ale został z parafianami na 74 lata. Dziś, gdy budynek jest rozbierany, dla wielu mieszkańców to nie tylko koniec dawnej zabudowy, lecz także koniec ważnego fragmentu lokalnej pamięci.

Kościół miał być tymczasowy.

Źródło: materiał źródłowy

Nowa świątynia i ciąg dalszy historii Bzia

W 2010 roku zapadła decyzja o budowie nowego kościoła w Bziu. Świątynię zaprojektowano jako nowoczesną, przestronną i bezpieczną. Prace trwały kilka lat, a 15 maja 2016 roku abp. Wiktor Skworc przekazał parafianom klucze do budynku. Z kolei 14 września 2019 roku kościół został uroczyście poświęcony.

Nowa świątynia może pomieścić tysiąc osób i dziś stanowi centrum życia religijnego miejscowości. Wraz z nią historia Bzia nie zostaje przerwana, lecz przenosi się do kolejnego etapu. Jedna epoka odchodzi, ale pamięć o poprzednich kościołach nadal pozostaje widoczna w lokalnej tożsamości.

Dlaczego to ważne dla mieszkańców

Rozbiórka dawnej karczmy, która przez dziesięciolecia służyła jako kościół, ma dla lokalnej społeczności znaczenie większe niż zwykła zmiana w krajobrazie. To namacalny ślad historii miejscowości, w której przez wieki ścierały się różne wyznania, a kolejne świątynie powstawały, płonęły i były odbudowywane. Dla mieszkańców to przypomnienie, że ich codzienność wyrasta z bardzo długiej tradycji.

Bzie ma za sobą dzieje obejmujące cztery świątynie i dwa wyznania, a każda z tych warstw zostawiła po sobie wyraźny znak. Dlatego znikanie kolejnego budynku nie jest tu wyłącznie sprawą techniczną. To także moment, w którym lokalna wspólnota może spojrzeć na własną przeszłość i zobaczyć, jak mocno jest ona wpisana w obecne życie parafii.

Co zostaje po trzecim kościele

Rozbiórka dawnego obiektu zamyka ważny etap historii Bzia, ale nie kończy opowieści o tej miejscowości. Jej ciąg dalszy zapisuje nowy kościół, wzniesiony z myślą o przyszłości i dostosowany do potrzeb współczesnej parafii. To właśnie on ma dalej skupiać życie religijne mieszkańców.

Jednocześnie zniknięcie starego budynku przypomina, że lokalna historia nie istnieje wyłącznie w kronikach. Czasem trwa w murach, czasem w fundamentach, a czasem w samym miejscu, które po czymś ważnym zostaje już tylko wspomnieniem. W przypadku Bzia te ślady są wyjątkowo czytelne.

Informacje przekazał materiał źródłowy dotyczący historii parafii w Bziu.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
MC

Marek Chmielewski

Pisze o kulturze i lokalnych inicjatywach, szukając historii, które budują tożsamość miasta.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!