Środa, 24 czerwca 2026
Imieniny: Jan, Danuta, Janina

RowerON 2026 oczami uczestników: trasy, rodzinna energia i pomoc dla Stasia Wilka

Nie trzeba wyjeżdżać w Alpy, żeby przeżyć rowerową przygodę - czasem wystarczy dobrze zaplanowana trasa, koszulka, trochę uporu i ludzie, którzy potrafią zamienić zmęczenie w dobrą historię. Taki obraz wyłania się z rozmów z uczestnikami edycji 2026 inicjatywy RowerON, która od kilku lat konsekwentnie rozpycha się na mapie południa Polski i Czech.

W tym roku o RowerON-ie mówią zarówno samorządowcy, jak i rodziny jeżdżące wspólnie z dziećmi czy „wyjadacze” pamiętający początki projektu. Wspólny mianownik? Rower jako narzędzie do zwiedzania, rekreacji i budowania społeczności - bez presji, że trzeba być zawodnikiem.

„Świat z perspektywy roweru jest piękniejszy”

Wiceprezydent Raciborza Michał Kuliga, znany z udziału w górskich wyprawach rowerowych po europejskich szczytach, zwraca uwagę na to, że RowerON działa inaczej niż jednodniowe wydarzenia. Tu nie chodzi o jeden start i jedną metę, lecz o możliwość jeżdżenia przez długi czas i odkrywania miejsc, do których często nie zaglądamy.

„Super sprawa. Ten cykl zachęca do turystyki rowerowej, do zwiedzania regionu i to nie tylko naszego pięknego Raciborza z okolicą, ale całego wspaniałego Śląska, a także Republiki Czeskiej.”

Michał Kuliga, wiceprezydent Raciborza

Samorządowiec podkreśla, że rower może być jednocześnie środkiem transportu, sposobem na aktywność fizyczną i prostą receptą na codzienną rekreację. W jego ocenie z siodełka inaczej odbiera się przestrzeń - wolniej, uważniej, bliżej ludzi i krajobrazu.

Rodzinnie, po operacji i… w piątym podejściu

Wśród uczestników nie brakuje osób, które wracają rok po roku. Jedna z rowerzystek przyznała, że bierze udział już po raz piąty, a w tegorocznej edycji ponownie jeździ z dziećmi - do ekipy dołączył też jej mąż. Dla niej RowerON to połączenie rozrywki i ruchu, a także okazja do poznawania ludzi.

„Bardzo lubię te proponowane przez RowerON trasy. Jest to dla mnie forma rozrywki, ale też aktywności. Czuję się zdrowsza, sprawniejsza i poznałam fantastycznych ludzi dzięki tej inicjatywie.”

uczestniczka RowerON (5. udział)

Co istotne, kobieta niedawno przeszła operację kolana, a mimo to ma już zaliczone trzy tegoroczne trasy. Podkreśla, że dobór wariantów jest na tyle szeroki, iż można znaleźć coś zarówno dla dzieci, jak i dorosłych - od tras lżejszych po bardziej wymagające.

W jej opinii w kolejnych latach ciekawą propozycją mogłaby być trasa nad polskim morzem. Zapowiada przy tym, że koszulka RowerON pojedzie z nią w tym roku do Kołobrzegu, bo sama chętnie widziałaby rozwój projektu w skali całej Polski.

Od 2021 roku na trasach. Medale nie zawsze, ale przygoda zawsze

Na trasach spotkać można również tych, którzy pamiętają start inicjatywy. Jeden z mężczyzn w aktualnej koszulce RowerON-u mówi, że jest z projektem od 2021 roku. Szukał formuły, która pozwoli po prostu jeździć dla przyjemności - i znalazł. Wciągnął w to żonę oraz znajomych, choć część ekipy z czasem zrezygnowała.

„Pracuję w Niemczech, tam infrastruktura rowerowa jest na wysokim poziomie, ale u nas z roku na rok się polepsza. Tamta powstawała przez dziesięciolecia, u nas w ciągu ostatnich lat, więc jesteśmy tu lepsi.”

uczestnik RowerON (od 2021 roku)

Medal nie zawsze jest w zasięgu, ale trzy krążki wiszą u niego w domu w honorowym miejscu. Najbardziej chwali różnorodność i pomysłowość tras - to, że za każdym razem da się zobaczyć coś innego i sprawdzić się w różnych warunkach.

Banakowie: „do końca świata i jeden dzień dłużej”

W RowerON-ie mocno wybrzmiewa też wątek odkrywania miejsc, które do tej pory były białą plamą na mapie nawet dla doświadczonych turystów. Państwo Banakowie, Raciborzanie znani z pasji do turystyki górskiej i rowerowej, deklarują, że chcą jeździć w RowerON „do końca świata i jeden dzień dłużej”.

Pan Mirosław przyznaje, że dzięki długim trasom niedawno odkrył uroki gminy Branice na Opolszczyźnie - miejsca, w którym wcześniej nie był, a które jego zdaniem szczególnie dobrze poznaje się właśnie z perspektywy roweru.

RowerON rośnie: z pięciu miast do 13, a na mapie debiutują Katowice

Za rozwój projektu odpowiada Wydawnictwo Nowiny. Marek Kuder, Szef Działu Rozwoju Biznesu w Wydawnictwie Nowiny, przypomina, że RowerON zaczynał skromnie - od pięciu miast. Dziś działa już w 13 miejscach, obejmując nie tylko Śląsk, ale również Czechy. Do projektu dołączyły powiaty bielski i cieszyński, a organizatorzy zapowiadają dalsze poszerzanie zasięgu.

„RowerON będzie na pewno jeszcze szerszy, bo w nas jest ciągle siła, energia i motywacja, żeby to robić.”

Marek Kuder, Wydawnictwo Nowiny

W zestawie tras na ten rok debiutują Katowice. Przygotowano tam dwie propozycje, w tym trasę z Mikołowa na Nikiszowiec i Giszowiec. Organizator zachęca, by spojrzeć na Nikiszowiec jak na miejsce wyjątkowe w skali Europy - i odkryć je spokojnie, na dwóch kołach.

  • Start projektu: 2021 rok
  • Skala rozwoju: z pięciu miast do 13
  • Nowość w tym roku: Katowice (m.in. Mikołów – Nikiszowiec – Giszowiec)
  • Zasięg: Śląsk oraz Czechy, z udziałem powiatów bielskiego i cieszyńskiego

Charytatywny wymiar: koszulki pomagają Stasiowi Wilkowi

RowerON od lat łączy sportową pasję z pomocą. Także w edycji 2026 wątek charytatywny jest ważną częścią projektu: część przychodu ze sprzedaży koszulek przeznaczono na leczenie Stasia Wilka, bardzo chorego chłopca. W poprzednich latach inicjatywa wspierała leczenie Liwii Chomiczewskiej i Hani Matioszek.

„W tym roku część przychodu ze sprzedaży koszulek jest przeznaczona na leczenie Stasia Wilka, bardzo chorego chłopca.”

Marek Kuder, Wydawnictwo Nowiny

Kałuże, szlabany i tory? Uczestnicy zaczęli to traktować jak część wyprawy

Organizatorzy zwracają uwagę na jeszcze jedną zmianę, którą widać po kilku latach. Na początku niektórzy rowerzyści narzekali, gdy na trasie trafiały się przeszkody: woda, większe kałuże, konieczność zejścia z roweru przez tory czy szlaban. Dziś - jak słyszymy - coraz więcej osób przyjmuje to jako element „przygody”, a nie powód do frustracji.

„Step by step nauczyliśmy wszystkich roweronowców że właśnie chodzi o takie przygody i trzeba się cieszyć z każdej takiej rzeczy, takiego doświadczenia.”

Marek Kuder, Wydawnictwo Nowiny

Wypowiedzi uczestników z edycji 2026 układają się w spójny obraz: RowerON ma być wyprawą dostępną dla różnych osób - od tych, którzy jeżdżą z dziećmi, po doświadczonych rowerowych turystów. Jedni celują w kolejne trasy, inni w kolejne miejsca na mapie, a jeszcze inni w samo przeżycie. I właśnie to, jak mówią organizatorzy, jest sednem tej inicjatywy.

Źródło: zobacz oryginał
Udostępnij:
KB

Katarzyna Białasiewicz

Łączy tematykę aktywności i miejskich codzienności, tworząc praktyczne materiały dla mieszkańców.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!