Atak nożownika w WSS2: 19-latek ranił cztery osoby, ordynator obezwładnił napastnika
Wieczór w szpitalu miał wyglądać jak setki innych dyżurów. Zamiast tego w czwartkowy wieczór, około 18:00, na oddziale gastrologii w WSS2 w Jastrzębiu-Zdroju doszło do ataku nożownika. Młody mężczyzna zaatakował personel i pacjentów. W wyniku zdarzenia ranne zostały cztery osoby, a trzy z nich trafiły pod opiekę lekarzy w stanie określanym jako poważny.
Co wydarzyło się na oddziale gastrologii
Z informacji przekazanych podczas konferencji prasowej wynika, że obrażenia odniosły: pielęgniarka, lekarz oraz dwie pacjentki. Pielęgniarka została zraniona w rękę, natomiast pozostałe osoby doznały ran kłutych klatki piersiowej. W jednym przypadku doszły także obrażenia szyi.
- 4 osoby zostały ranne w ataku na terenie WSS2 w Jastrzębiu-Zdroju.
- Pielęgniarka doznała obrażeń kończyny górnej i została zaopatrzona w izbie przyjęć oraz przyjęta na obserwację.
- 3 poszkodowanych ma rany kłute klatki piersiowej, a u jednej z tych osób stwierdzono również rany szyi.
O stanie rannych i charakterze obrażeń mówił ordynator oddziału chirurgii dr Artur Ploch. Jak przekazał, trzy osoby są w poważnym, ale stabilnym stanie. Wszystkie miały podobne urazy - rany kłute klatki piersiowej narzędziem drążącym do jamy opłucnowej z uszkodzeniem płuca.
"Stan trzech pacjentów jest poważny, ale stabilny. Wszystkie mają podobne obrażenia - rany kłute klatki piersiowej narzędziem drążącym do jamy opłucnowej z uszkodzeniem płuca"
dr Artur Ploch, ordynator oddziału chirurgii
Jedna z osób była opatrywana na bloku operacyjnym. Jak dodał dr Artur Ploch, u jednego poszkodowanego konieczne było założenie drenu do klatki piersiowej. Ranni przebywają obecnie na oddziale chirurgii ogólnej i chirurgii onkologicznej. Na miejscu są również ich bliscy, a poszkodowani zostali objęci opieką psychologiczną.
„Własnym ciałem” zatrzymał napastnika. Decydująca reakcja ordynatora
Atak nie trwał długo - według relacji szpitala został przerwany dzięki zdecydowanej reakcji ordynatora gastrologii, dr. n. med. Wiesława Folwarcznego. To on miał osłonić lekarza anestezjologa i jednocześnie obezwładnić agresora. 19-latek został przytrzymany do czasu przyjazdu policji.
"To był bohaterski czyn, własnym ciałem przytrzymywał go do czasu przyjazdu policji"
Robert Ostrowski, dyrektor WSS2 w Jastrzębiu-Zdroju
Dyrektor WSS2 Robert Ostrowski podkreślał też, że wydarzenie wywołało ogromne poruszenie wśród pracowników placówki.
"Wszyscy pracownicy są wstrząśnięci tym aktem agresji"
Robert Ostrowski, dyrektor WSS2 w Jastrzębiu-Zdroju
Do tej samej kwestii odniósł się również dr Artur Ploch, wskazując, że interwencja ordynatora gastrologii mogła zapobiec tragedii na jeszcze większą skalę. Lekarz przekazał, że przyjechał do szpitala po otrzymaniu informacji o zdarzeniu, by wesprzeć działania medyczne wobec poszkodowanych.
"Z relacji, które uzyskałem od świadków zdarzenia, ordynator gastrologii na pewno uratował życie jednemu ze swoich kolegów - doktorowi z anestezji oraz pozostałym pacjentom, którzy przebywali tam na korytarzu"
dr Artur Ploch, ordynator oddziału chirurgii
Policja i prokurator wyjaśniają okoliczności ataku
19-letni sprawca został zatrzymany przez policję. Śledczy prowadzą czynności pod nadzorem prokuratora: analizują nagrania z monitoringu i zabezpieczają ślady na miejscu zdarzenia. Na obecnym etapie nie podano informacji, czy napastnik był trzeźwy ani jakie były jego motywy.
Śledztwo ma odpowiedzieć na pytania, dlaczego doszło do ataku w przestrzeni, która z definicji powinna być bezpieczna - zarówno dla pacjentów, jak i dla personelu medycznego. Dla WSS2 w Jastrzębiu-Zdroju to wieczór, który pozostawił po sobie rannych, interwencję służb i ogromne emocje wśród świadków.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!