Nocna przejażdżka zakazanym mercedesem zakończona interwencją
31-latek jechał całą szerokością drogi, bo był zmęczony. Mimo to wsiadł za kierownicę, chociaż sąd zabronił mu prowadzić. Dodatkowo auto miało cofnięte badania. Policja przerwała tę niebezpieczną podróż.
Wyrok sądu zakazujący prowadzenia pojazdów to nie tylko formalność – to środek mający chronić nas wszystkich przed kierowcami, którzy już udowodnili, że stwarzają zagrożenie. Wciąż jednak zdarzają się osoby, które świadomie łamią to ograniczenie. Funkcjonariusze reagują stanowczo, czego przykładem jest sobotnia interwencja.
W sobotę (08.08.2026) tuż przed godziną 3:40 na ulicy Libowiec w Jastrzębiu-Zdroju świadek zaalarmował policję o mercedesie jadącym slalomem. Na miejsce wysłano patrol, który zatrzymał do kontroli 31-latka z powiatu cieszyńskiego. Jak tłumaczył kierowca, jechał tak z powodu zmęczenia. Jednak podczas sprawdzania danych wyszło na jaw, że mężczyzna ma sądowy zakaz prowadzenia pojazdów.
Dodatkowo okazało się, że auto ma zatrzymany dowód rejestracyjny (cofnięty w maju). Samochód odholowano na parking strzeżony. 31-latek odpowie teraz przed sądem za złamanie zakazu, a to przestępstwo zagrożone jest karą pozbawienia wolności.
Ten przypadek to kolejne ostrzeżenie: zakaz prowadzenia to nie sugestia, a obowiązujące prawo. Policjanci zapowiadają, że nie będą pobłażać takim kierowcom, bo ich obecność za kierownicą to ryzyko dla wszystkich uczestników ruchu.
Źródło: policja.gov.pl