Sobota, 18 lipca 2026
Imieniny: Emilian, Erwina, Kamil

Bzie żegna trzeci kościół. W jego miejscu od lat stała dawna karczma

Reklamuj sie w tym artykule

W Bziu właśnie znika budynek, który przez 74 lata pełnił funkcję kościoła, choć wcześniej był zwykłą karczmą - a jego rozbiórka domyka niezwykłą, wielowiekową historię miejscowych świątyń.

Pierwsza świątynia i kościelne początki Bzia

Historia miejscowego życia religijnego sięga prawdopodobnie początku XIV wieku, kiedy stanęła tu pierwsza świątynia. Nie zachowała się jej fotografia ani opis, ale w dokumentach pozostał ślad po miejscu, które przez wieki było centrum wspólnoty. To właśnie kościół wyznaczał rytm codzienności: gromadził mieszkańców na modlitwie, spotkaniach i najważniejszych decyzjach.

Losy tej pierwszej budowli są dziś nie do odtworzenia w szczegółach, wiadomo jednak, że była ważnym punktem odniesienia dla całej okolicy. Późniejsze dzieje Bzia pokazały zresztą, że miejscowa historia wielokrotnie zapisywała się nie tylko w archiwach, lecz także w kolejnych budynkach wznoszonych, traconych i odbudowywanych na nowo.

Drewniany kościół, który spłonął w 1942 roku

Po okresie reformacji, kiedy przez ponad sto lat świątynia służyła ewangelikom, w Bziu powstał drewniany kościół z 1672 roku. Był skromny, ale dobrze opisany w dawnych zapisach: kryty gontem, wyposażony w trzy ołtarze, z sobotami biegnącymi wzdłuż ścian, wieżą o konstrukcji słupowej i dzwonnicą z dwoma dzwonami. Wewnątrz znajdowały się tabernakulum, ambona, chrzcielnica, ciemna zakrystia, a do środka prowadziły dwoje drzwi i sześć okien.

Ta świątynia przetrwała niemal 270 lat, lecz została zniszczona w pożarze 1 lutego 1942 roku. Ogień strawił nie tylko sam budynek, ale także całe wyposażenie, księgi metrykalne i dokumenty parafii. Na probostwie ocalały jedynie naczynia liturgiczne oraz ornaty. Dla mieszkańców był to moment szczególny, bo z dnia na dzień zostali bez miejsca, które przez pokolenia porządkowało ich życie religijne i rodzinne.

Karczma Fryderyka Thau zamienia się w kościół

Po pożarze wierni otrzymali rozwiązanie, które dziś brzmi niemal nieprawdopodobnie. Ewangelik Fryderyk Thau, właściciel dawnej karczmy, przekazał swój budynek katolikom. Z głośnego, gościnnego wnętrza, w którym wcześniej toczyło się codzienne życie karczmy, powstała świątynia. Duża sala pozwoliła urządzić w niej kościół, a miejsce spotkań i biesiad zmieniło się w przestrzeń modlitwy.

W tej tymczasowej świątyni odbywały się wszystkie najważniejsze uroczystości parafialne: chrzciny, śluby i pogrzeby. Dzieci uczyły się tam pacierza, starsi zasiadali w ławkach, a do Bzia przyjeżdżali także biskupi podczas wizytacji. Choć budynek nie miał monumentalnego charakteru, mocno zapisał się w lokalnej pamięci i stał się kościołem na całe pokolenia.

Kościół miał być tymczasowy.

Brak danych

W tle tych wydarzeń pozostaje także burzliwa historia wyznaniowa miejscowości. W 1560 r. właściciele dóbr Bzia wraz z ludnością przeszli na protestantyzm i pozostali przy nim niemal do końca XVII wieku. Po wojnie trzydziestoletniej katoliccy Habsburgowie umacniali swoją pozycję na Śląsku, odbierając ewangelikom kościoły. W tym kontekście pojawiają się także nazwiska rodów von Rosteck z Bzia Górnego i von Pelchrzim z Bzia Dolnego, które miały być oskarżane o odstępstwo od katolicyzmu.

Nowa świątynia i koniec kolejnego rozdziału

W 2010 roku zapadła decyzja o budowie nowego kościoła w Bziu. Potrzebna była świątynia nowoczesna, bezpieczna i przestronna. Inwestycja trwała kilka lat, a 15 maja 2016 roku abp. Wiktor Skworc przekazał parafianom klucze. Z kolei 14 września 2019 roku nowy kościół został uroczyście poświęcony.

Dziś to właśnie on stanowi centrum życia religijnego miejscowości. Może pomieścić 1000 osób i jest symbolem ciągłości, ale też zmiany - pokazuje, że wspólnota potrafiła połączyć pamięć o przeszłości z potrzebami współczesności. Dlatego rozbiórka dawnej karczmy-kościoła nie jest tylko technicznym końcem starego budynku. To zamknięcie kolejnego etapu historii, która w Bziu wyjątkowo wyraźnie zapisana jest w murach.

Dla lokalnej społeczności to ważna opowieść, bo przypomina, że parafia przez stulecia była nie tylko miejscem modlitwy, ale też centrum życia mieszkańców, świadkiem zmian wyznaniowych, pożarów, odbudów i codziennych spotkań. Takie miejsca tworzą lokalną tożsamość równie mocno jak dokumenty czy kroniki.

Wraz z rozbiórką trzeciego kościoła kończy się ważny rozdział, ale historia Bzia nie znika - trwa w pamięci mieszkańców i w nowej świątyni, która przejęła rolę dawnych budowli. To właśnie ona ma dziś prowadzić wspólnotę dalej, już w realiach współczesnej parafii.

Informacje przekazano na podstawie materiału dotyczącego historii parafii i rozbiórki dawnej świątyni w Bziu.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
MC

Marek Chmielewski

Pisze o kulturze i lokalnych inicjatywach, szukając historii, które budują tożsamość miasta.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!