Zamek Piastowski pełen wdzięczności. 40 krwiodawców z regionu odebrało odznaki
Nie da się jej wyprodukować, nie da się jej kupić, a w szpitalu potrafi zadecydować o wszystkim. Krew - najcenniejszy „lek” współczesnej medycyny - była w centrum uroczystości, która odbyła się na Zamku Piastowskim w Raciborzu. Dzień po Światowym Dniu Krwiodawcy uhonorowano tam osoby, które przez lata regularnie dzieliły się tym, czego nic nie zastąpi.
Łącznie wyróżniono 40 honorowych dawców krwi z powiatów raciborskiego, wodzisławskiego i rybnickiego oraz miast Rybnik, Żory i Jastrzębie-Zdrój. Choć część z nich jest związana z różnymi regionalnymi centrami krwiodawstwa, wnioski o odznaczenia zostały złożone w Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Raciborzu.
Odznaka za 20 litrów - lata systematyczności
Odznaka „Honorowy Dawca Krwi – Zasłużony dla Zdrowia Narodu” trafia do tych, którzy oddali co najmniej 20 litrów krwi lub jej równowartość w składnikach krwi. To próg, który w praktyce oznacza ogromną konsekwencję: około 45 donacji krwi pełnej, a więc wynik budowany zwykle przez wiele lat.
- warunek otrzymania odznaki: minimum 20 litrów krwi lub jej składników
- to równowartość około 45 donacji krwi pełnej
- uroczystość zgromadziła krwiodawców z kilku powiatów i miast subregionu
Znaczenie krwiodawstwa podczas spotkania mocno wybrzmiało w wystąpieniu Roksany Pytlik, dyrektor Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Raciborzu. Zwracała uwagę, że nawet przy postępie medycyny bez stałych dawców niemożliwe byłoby leczenie wielu pacjentów - od dorosłych po dzieci i noworodki.
„Jest to przepiękna misja, to po pierwsze. Po drugie, jest to misja niezwykle potrzebna. Gdyby nie ta misja, tak naprawdę przy dzisiejszej medycynie, pomimo bardzo dużego postępu, niemożliwe byłoby ratowanie ludzkiego życia i zdrowia. Mówimy o ratowaniu życia i zdrowia osób dorosłych, mówimy o ratowaniu życia i zdrowia dzieci i noworodków. Także jest to misja, za którą trzeba być bardzo wdzięcznym, którą trzeba bardzo szanować i podchodzić do niej z wielką pokorą.”
Roksana Pytlik, dyrektor Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Raciborzu
Dyrektor podkreślała też, że publiczna służba krwi opiera się na relacji i zaufaniu: z jednej strony są honorowi dawcy krwi, z drugiej pracownicy regionalnych centrów krwiodawstwa i krwiolecznictwa. Bez wzajemnej współpracy i szacunku system nie mógłby działać.
„Jesteśmy sobie wzajemnie potrzebni. Z jednej strony honorowi dawcy krwi, z drugiej pracownicy regionalnych centrów krwiodawstwa i krwiolecznictwa. Bez tej współpracy i wzajemnego szacunku nie byłoby możliwości realizacji tej misji.”
Roksana Pytlik, dyrektor Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Raciborzu
RCKiK wychodzi do mieszkańców. „Krokami milowymi” są takie spotkania
Uroczystość na Zamku Piastowskim była kolejnym wydarzeniem organizowanym poza siedzibą RCKiK. Wcześniej podobne inicjatywy odbywały się m.in. w Urban Labie oraz na dworcu kolejowym w Raciborzu. Jak tłumaczyła Roksana Pytlik, celem jest większa obecność centrum w przestrzeni publicznej i w różnych miejscowościach całego obszaru działania.
Dyrektor wskazywała, że „wyjście na zewnątrz” realnie przełożyło się na widoczność placówki i wzrost zainteresowania krwiodawstwem - a także na większą liczbę osób zgłaszających się do oddania krwi. Podkreślała również, że centrum to nie tylko procedury, ale przede wszystkim ludzie: personel medyczny i niemedyczny, który na co dzień tworzy system krwiolecznictwa.
„Po wyjściu na zewnątrz zdecydowanie wzrosło zainteresowanie naszym centrum. Zgłasza się też więcej dawców. Pokazujemy również, że centrum tworzą ludzie – zarówno pracownicy medyczni, jak i niemedyczni. Bardzo miłe i sympatyczne jest to, że spotykamy się z wyrazami uznania za naszą pracę. Któż z nas nie chciałby usłyszeć słowa „dziękuję”?”
Roksana Pytlik, dyrektor Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Raciborzu
Wręczenie odznaczeń i gratulacje od gości
Wyróżnienia wręczała dyrektor Roksana Pytlik w towarzystwie zastępcy dyrektora ds. medycznych, lek. Anny Ochalskiej-Tykioraz oraz wicestarosty Ewy Lewandowskiej. Jak podkreślała później Ewa Lewandowska, to wydarzenie miało szczególną atmosferę i wywoływało wzruszenie - inne niż podczas wielu uroczystości odbywających się w tej samej sali.
Wicestarosta zwróciła uwagę, że krwiodawstwo jest darem, którego nie widać na co dzień, ale który ma fundamentalne znaczenie w ratowaniu życia i zdrowia pacjentów. Wskazała też na kluczowy fakt: krwi nie da się niczym zastąpić, a w przeciwieństwie do wielu dóbr nie jest czymś, co można po prostu kupić.
Podczas spotkania nie zabrakło również słów uznania przekazanych w imieniu parlamentarzystów i środowiska krwiodawców. Życzenia dla wyróżnionych przesłał senator Henryk Siedlaczek - reprezentowała go dyrektor jego biura Katarzyna Gołębiowska. List gratulacyjny nadesłała także posłanka Gabriela Lenartowicz. Życzenia złożył również Adam Porwoł, przewodniczący Śląskiej Okręgowej Rady Honorowych Dawców Krwi PCK.
Uhonorowanie 40 osób z Raciborza i okolic to jednocześnie przypomnienie, jak ważna jest stała gotowość do pomagania. W przypadku krwi liczy się regularność, bo zapotrzebowanie w szpitalach nie ma wolnych dni - a każda donacja może stać się początkiem czyjegoś powrotu do zdrowia.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!