Wypadki 11.05.2026

Sprawca kolizji uciekł z miejsca zdarzenia; okazało się, że prowadził go mężczyzna z zatrzymanym prawem jazdy

Ucieczka po kolizji zakończona ujawnieniem, że za kierownicą siedział mężczyzna z zawieszonym prawem jazdy

Komenda Miejska Policji w Jastrzębiu Zdroju

Śląska 12, 44-335 Jastrzębie-Zdrój

Jastrzębscy policjanci wytypowali sprawcę kolizji drogowej, który oddalił się ze zdarzenia. Okazało się, iż 35-letni mężczyzna uciekł z miejsca zdarzenia ze względu na obawę przed konsekwencjami, a następnie usiłował wmówić, że za kierownicą stała jego żona, która nie miała nic wspólnego z tym zdarzeniem.

W minioną sobotę, około godziny 10:40, dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Jastrzębiu-Zdroju otrzymał zgłoszenie o zdarzeniu drogowym, w którym sprawca odjechał po zderzeniu z uszkodzonym pojazdem. Mundurowi ustalili, że kierująca Citroenem, jadąc ulicą Pszczyńską w kierunku Pawłowic, ze względu na zmianę sygnalizacji świetlnej z zielonego na żółty, zaczęła hamować i wtedy doszło do mocnego uderzenia w tylnią część pojazdu. Po opuszczeniu pojazdu od świadka dowiedzieli się, że kierowca VW po zderzeniu wycofał i odjechał z miejsca zdarzenia.

Policjanci przy pomocy świadka natychmiast rozpoczęli poszukiwania sprawcy kolizji i kilkanaście minut później uszkodzony pojazd został odnaleziony na polnej drodze, jednak kierowca nie był na miejscu.

Po kilku minutach na miejscu pojawiła się para. 36-letnia kobieta oświadczyła mundurowym, że to ona prowadziła pojazd i nie zachowała bezpiecznej odległości, co doprowadziło do zderzenia z Citroënem, po czym odjechała ze względu na stres związany z całą sytuacją. Jednak po krótkiej rozmowie z policjantami przyznała, że prowadził jej mąż, który ma zatrzymane prawo jazdy, a ona chciała mu pomóc.

Teraz za swoje naganne zachowanie Jastrzębianin będzie odpowiadał przed sądem.

Źródło: policja.gov.pl

AJ

Agnieszka Jurewicz

Śledzi kronikę policyjną i bezpieczeństwo w mieście, dbając o fakty i spokojny, odpowiedzialny język.

Więcej artykułów →

Udostępnij: