Zakończenie roku w ZSS Nr 9: od hymnu do tańca i wakacyjnych życzeń
Najpierw powaga, a chwilę później muzyka, śpiew i taniec, który porwał publiczność. Tak ZSS Nr 9 pożegnał szkolny rok, pokazując, że uroczystość zakończenia nie musi być długa, by zostać w pamięci na dłużej.
Spotkanie poprowadzili Ksawery i Milena. Zgodnie ze szkolnym rytuałem początek miał charakter oficjalny: wybrzmiał hymn, zaprezentował się poczet sztandarowy, nie zabrakło podziękowań skierowanych do nauczycieli oraz rodziców. Organizatorzy zadbali o tempo - część formalna była krótka i konkretna, bez przedłużania.
Oficjalna część: wyróżnienia i podziękowania
W czasie uroczystości dyrektor szkoły, Andrzej Komorowski, wręczył wyróżnienia najlepszym uczniom oraz nagrody za osiągnięcia sportowe. Gratulując pracy i zaangażowania, zakończył wystąpienie życzeniami, na które czeka cała społeczność szkolna: spokojnych i bezpiecznych wakacji.
Wyraźnie wybrzmiał też wątek rodziców - ich obecności i wsparcia, szczególnie w trudniejszych chwilach. Podkreślano, że ZSS Nr 9 to codzienna współpraca uczniów, nauczycieli i opiekunów, bez której szkolne działania nie miałyby takiej siły.
- uroczystość poprowadzili Ksawery i Milena,
- część oficjalna obejmowała hymn, poczet sztandarowy i podziękowania,
- dyrektor Andrzej Komorowski wręczył wyróżnienia oraz nagrody sportowe i złożył życzenia bezpiecznych wakacji.
„To był nasz rok”. Emocje i wspomnienia ze sceny
Po szkolnej formalności przyszedł moment, w którym uczniowie mogli opowiedzieć o tym, co zostaje po kolejnych miesiącach nauki. Padały słowa o relacjach, doświadczeniach i o codzienności, która w tej szkole bywa czymś znacznie więcej niż zestawem lekcji w planie.
Najważniejsze, że byliśmy razem. Pomagaliśmy sobie i po prostu dobrze było tu być
uczniowie ze sceny
Był również czas na pamiątkowe zdjęcia. Wśród uwiecznionych momentów znalazła się fotografia, na której widać dyrekcję szkoły: Bogusława Wojakiewicz i Andrzej Komorowski, a także wychowawczynię kl. 4 a T Martę Korol wraz z uczniami.
Na boisku: śpiew, a potem taniec, który podkręcił tempo
Druga część wydarzenia toczyła się w letniej scenerii szkolnego boiska. Dobra pogoda i zieleń wokół budynku stały się naturalną oprawą uroczystości - bez przesadnych dekoracji i zbędnych efektów. Tu najważniejsze były występy.
Publiczność szczególnie uważnie wsłuchiwała się w wokalny występ Anny Musioł i Jakuba Kręcichwosta. Chwilę później klimat zmienił się diametralnie: tempo poszło w górę, gdy na scenie pojawili się tancerze. Dynamiczny układ wykonali Milena, Amelia, Janek i Kuba, a reakcja widowni pokazała, że ten moment był jednym z najbardziej wyczekiwanych.
Na zakończenie wybrzmiało to, co w takich dniach słychać najczęściej: deklaracje, że będzie tęsknota - i to nie tylko za kolegami, ale też za miejscem, w którym przez cały rok działy się rzeczy ważne, małe i duże. Jednocześnie w powietrzu czuć było jedno: tego dnia nikt nie miał już głowy do myślenia o powrocie do lekcji.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!